Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych - RODO) potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych, w tym przechowywanych odpowiednio w plikach cookies Dowiedz się więcej na temat polityki cookies
Klikając przycisk „Przejdź dalej” lub zamykając to okno za pomocą przycisku „x” wyrażasz zgodę na zasadach określonych poniżej:
Zgadzam się na przechowywanie w urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania przez ze mnie z produktów i usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, w tym także informacji oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach dostosowania do potrzeb poprawy bezpieczeństwa, statystycznych i reklamowych. Możesz zmienić ustawienia obsługi cookies w przeglądarce internetowej. Korzystając z naszych stron bez zmiany tych ustawień wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej na temat ochrony danych osobowych

Zakmnij Zakmnij
Facebook Twitter Youtube Instagram Issuu Flickr

Loading script and Flickr images

Wywiad Tygodnia

Zyskamy na użeglowieniu Wisły

Fot. Tymon Markowski dla UMWKP

Rozmowa z Krzysztofem Rychlewskim, uczniem technikum żeglugi śródlądowej w Nakle nad Notecią, zdobywcą drugiego miejsca w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Wiedzy o Żegludze i Drogach Wodnych, uczestnikiem rejsu promocyjno-badawczego na 450-kilometrowym odcinku Wisły z Gdańska do Warszawy

 

Co to za szkoła i jakich fachowców kształci?

 

Nasze technikum istnieje od 1945 roku. Kształci w zawodzie marynarza śródlądowego, absolwenci otrzymują kwalifikacje nawigatorów i mechaników pokładowych. Moja specjalność to technik żeglugi śródlądowej.

 

Fot. Tymon Markowski dla UMWKP

 

Uczę się solidnie i chciałbym pracować w moim zawodzie w Polsce. Niestety, warunki żeglugi na naszych rzekach są takie, że niewiele się na nich w sensie transportowym dzieje. Obawiam się więc, że nie znajdę dobrej pracy w kraju i, podobnie jak wielu moich starszych kolegów, będę zmuszony pracować za granicą.

 

Czy uruchomienie w przyszłości Wisły jako drogi komunikacyjne zmieni jakoś  perspektywy zawodowe twoje i twoich kolegów?

 

Oczywiście. Uruchomienie Wisły jako uregulowanej, liczącej się w bilansie komunikacyjnym drogi wodnej zasadniczo zmieniłoby tę sytuację. Chciałbym pracować w kraju. Myślę też, że wielu pracujących za granicą marynarzy śródlądowych wróciłoby do domu i tu wykorzystywało swoje kwalifikacje.

 

Fot. Tymon Markowski dla UMWKP

 

Czy w twoim środowisku rozmawia się na temat przyszłości Wisły w aspekcie komunikacyjnym i energetycznym?

 

To ważne kwestie, które wiążą się nie tylko z osobistymi losami i przyszłością moją i moich kolegów.

 

Na pewno należy rozpocząć kaskadyzację Wisły, gdyż to jest prawdopodobnie jedyna możliwość okiełznania tej ogromnej rzeki. I trzeba to zrobić jak najszybciej się da, bo będziemy mieć z tego wiele korzyści. Mam na myśli ochronę przeciwpowodziową, produkcję „zielonej” energii elektrycznej, możliwość prowadzenia gospodarki zasobami wodnymi (zapobieganie suszom, nawadnianie upraw) oraz oczywiście warunki do żeglugi, z czym łączy się kwestia impulsów dla rozwoju gospodarczego. Wielkie nadzieje i wielkie możliwości łączą się z planowanym uruchomieniem platformy multimodalnej, która powinna powstać w rejonie Bydgoszczy i Solca Kujawskiego.

 

Fot. Tymon Markowski dla UMWKP

 

Pewne jest też, że nie wystarczy użeglowienie Wisły na kilku odcinkach. Aby czerpać prawdziwe korzyści z żeglugi śródlądowej - dla Polski, dla naszego regionu - trzeba połączyć Wisłę z siecią europejskich dróg wodnych. To jest potrzebne. To jest konieczne. Mamy tradycje, trzeba z nich skorzystać.

 

 

15 maja 2017 r.

BIP Kujawsko-Pomorskie konstelacje dobrych miejsc