Przejdź do treści
Wersja graficzna
Kontrast:
Rozmiar czcionki:
Odstępy:
Instrukcja
TAB - Kolejny element
SHIFT + TAB - Poprzedni element
CTRL + F - Wyszukiwarka
ALT + (← / →) – poprzednia / następna (odwiedzona) strona
ESC - Anulowanie podpowiedzi
Facebook Twitter Youtube Instagram Issuu Flickr

 

Koronawirus  

Robot – najdoskonalsze narzędzie w ręku chirurga

Fot. Tomasz Czachorowski dla UMWKP
Fot. Tomasz Czachorowski dla UMWKP

Rozmowa z doktorem Krzysztofem Kameckim, chirurgiem urologiem, dyrektorem ds. medycznych w bydgoskim Centrum Onkologii, liderem zespołu, który przygotowuje się do przeprowadzania operacji z użyciem robota chirurgicznego

 

Dlaczego zastosowanie robotów uważa się za kolejny milowy krok w rozwoju technik chirurgicznych?

 

Pierwsze proste roboty wspomagające pracę chirurgów na salach operacyjnych pojawiły się już w latach 80-tych. Technologia robotyczna, dająca możliwość telechirurgii, czyli operowanie na odległość, szybko zainteresowała naukowców z NASA i Uniwersytetu Stanforda oraz armię Stanów Zjednoczonych. Wizja wykonywania operacji chirurgicznych w sposób zdalny, przez doświadczonych chirurgów przebywających w bezpiecznym miejscu, doskonale wpisywała się w plany podboju Kosmosu czy potrzeby wojskowe w czasie konfliktów militarnych. W latach 90-tych powstało kilka  bardzo użytecznych robotów chirurgicznych, w tym najdoskonalszy i udoskonalany do dziś robot da Vinci amerykańskiej firmy Intuitive Surgical. Już w 2001 roku chirurg Jacques Marescaux, przebywający w Nowym Jorku, wykonał operację usunięcia pęcherzyka żółciowego przy użyciu systemu robotycznego u pacjentki przebywającej w szpitalu w Strasburgu we Francji.

 

Fot. Tomasz Czachorowski dla UMWKP

 

Niezwykły rozwój inżynierii nowoczesnych materiałów i mikroelektroniki sprawił, że współczesne roboty chirurgiczne udowadniają swoją niezwykłą przydatność. Roboty tworzą nową erę leczenia chirurgicznego i stanowią skok generacyjny porównywalny z wprowadzeniem technik znieczulenia czy technik endoskopowych. W moim odczuciu, robot chirurgiczny da Vinci jest obecnie najdoskonalszym narzędziem w rękach chirurga. W porównaniu do tzw. tradycyjnych technik chirurgicznych – operacji otwartych lub endoskopowych, laparoskopowych – system robotyczny da Vinci pozwala doskonale uwidocznić chirurgowi operowane miejsce i najdrobniejsze szczegóły anatomiczne, wielokrotnie powiększyć obraz pola operacyjnego i przedstawić go w sposób trójwymiarowy. Dopełnieniem tego są wyjątkowo precyzyjne narzędzia chirurgiczne, przewyższające nawet sprawność dłoni chirurga. Te niezwykłe możliwości techniczne sprawiają, że operacje można prowadzić z niezwykłą precyzją, usuwając zmiany nowotworowe z jednoczesnym oszczędzeniem prawidłowych struktur anatomicznych, ważnych dla jakości życia pacjenta. 

 

Fot. Tomasz Czachorowski dla UMWKP

 

Wymiernymi korzyściami techniki robotycznej są też mniejsza inwazyjność leczenia, mniejszy ból pooperacyjny, znikoma utrata krwi podczas zabiegu, znacznie szybszy powrót do normalnej diety, samodzielności i sprawności fizycznej, krótszy pobyt w szpitalu. Niepogorszona jakość życia po operacjach onkologicznych wspomaganych przez system robotyczny da Vinci sprawia, że chorzy, którzy przed diagnozą choroby nowotworowej byli aktywni zawodowo, po leczeniu onkologicznym chętniej planują powrót do pracy.

 

Z punktu widzenia lekarza zastosowanie techniki robotycznej w czasie operacji daje możliwość dokładniejszego usunięcia nowotworu, wyższej skuteczności leczenia onkologicznego, zmniejszenia częstości i ciężkości powikłań oraz zwiększenie szans na całkowite wyleczenie i zmniejszenie ryzyka nawrotu nowotworu. Krótsze pobyty pacjentów w szpitalu, mniejsze zapotrzebowanie na leki i krew, rzadsza konieczność zastosowania leczenia uzupełniającego (chirurgicznego, radioterapii, chemioterapii) – to wszystko poprawia wydolność naszego systemu ochrony zdrowia i zwiększa dostępność leczenia. Dzięki temu - nie zwiększając liczby łóżek w szpitalach i liczby personelu medycznego – można w tym samym czasie przeprowadzić leczenie większej liczby pacjentów, w dodatku będzie to leczenie wyższej jakości.

 

Fot. Tomasz Czachorowski dla UMWKP

 

Z punktu widzenia płatnika procedury chirurgiczne z zastosowaniem robotów są bardzo kosztowne (koszt urządzenia, koszt zużywanych narzędzi chirurgicznych, koszt serwisu), ale zastosowanie systemów robotycznych w chirurgii nowotworów może przynieść korzyści również ekonomiczne. Warunkiem jest optymalne wykorzystanie zakupionego robota, tzn. codzienne i do kilku zabiegów chirurgicznych. Publikacje zagraniczne wskazują liczbę wykonywanych operacji – minimum 400 rocznie – jako kryterium opłacalności dla szpitala inwestycji w technologię robotyczną.

 

W Polsce w 2021 roku tylko jeden spośród kilkunastu szpitali publicznych posiadających systemy robotyczne wykonał ponad 200 zabiegów. Dlatego wydaje się uzasadnione wyposażanie w chirurgiczne systemy robotyczne krajowych ośrodków onkologicznych o największym potencjale. Centrum Onkologii w Bydgoszczy od wielu lat znajduje się na pierwszym miejscu w Polsce pod względem liczby wykonywanych operacji nowotworów gruczołu krokowego, pęcherza moczowego, nerki, jelita grubego, macicy, piersi i płuca. Dlatego możemy być pewni, że zakup robota chirurgicznego do tak prężnego ośrodka jest uzasadniony i medycznie, i ekonomicznie.

 

Fot. Tomasz Czachorowski dla UMWKP

 

To pan wykona w CO pierwsze operacje z użyciem takiej aparatury. Czy technika ta jest dla chirurga trudna? Jak odbywa się proces szkolenia? Czym się kończy?

 

Uzyskanie i potem utrzymanie wysokiej sprawności wymaga od chirurga silnej motywacji, wytrzymałości psychicznej i poświęcenia. Dla każdego lekarza o specjalności zabiegowej są to kwestie oczywiste. Uzyskane zawodowe doświadczenie chirurgiczne jest solidną podstawą do dalszego szkolenia na wyższym etapie, w zakresie chirurgii robotycznej. Posiadając odpowiednie przygotowanie chirurgiczne, motywację i gotowość do intensywnej pracy można oczekiwać, że umiejętność pełnego wykorzystania wszystkich możliwości, które oferuje system robotyczny da Vinci, uzyska się w stosunkowo krótkim czasie.

 

Fot. Tomasz Czachorowski dla UMWKP

 

W specjalizacjach zabiegowych posługujemy się pojęciem „krzywej nauki”. Oznacza ono liczbę wykonanych operacji, która pozwala uzyskać odpowiednie doświadczenie i efektywność chirurgiczną. Ta „krzywa nauki” jest sprawą bardzo indywidualną każdego chirurga. W zależności od wcześniejszego doświadczenia i umiejętności, chirurg może uzyskać biegłość pracy z systemem robotycznym już po 20-50 operacjach wykonanych w ciągu kilku kolejnych miesięcy, a jeżeli będzie wykonywał przynajmniej 100 operacji robotowych rocznie – nikt nie będzie wątpił w jego umiejętności. Wówczas może stać się on nauczycielem dla chirurgów rozpoczynających szkolenie robotyczne, tak zwanym proctorem.

 

Stopień skomplikowania aparatury robotycznej da Vinci, kwestie bezpieczeństwa pacjenta, bezkompromisowa wysoka jakość leczenia chirurgicznego, która musi być efektem zastosowanej techniki robotycznej, powodują, że szkolenie jest intensywne, uporządkowane, oczekiwania wobec chirurga wysokie, ale jasno sprecyzowane. Po zaliczeniu poszczególnych etapów szkolenia ostateczny proces certyfikacji chirurga do pracy z systemem robotycznym da Vinci odbywa się w jednym z kilku ośrodków egzaminacyjnych w Europie. W czasie 8-godzinnego egzaminu chirurg musi w kilku etapach udowodnić swoje przygotowanie teoretyczne i praktyczne. Uzyskanie certyfikatu pozwala chirurgowi rozpocząć wykonywanie operacji, ale początkowo wszystkie operacje wykonuje on w obecności i pod nadzorem eksperta (proctora), którym jest doświadczony chirurg z zagranicy wykonujący średnio kilkaset zabiegów robotycznych w ciągu roku.

 

Fot. Tomasz Czachorowski dla UMWKP

 

Bydgoskie Centrum Onkologii będzie za pomocą robota wykonywać na razie jeden typ operacji urologicznych. Czy planują państwo wykorzystanie tej technologii także w innych typach zabiegów?

 

W pierwszej kolejności szkolenie robotowe ukończył lekarsko-pielęgniarski zespół urologiczny i będzie gotowy rozpocząć wykonywanie operacji od 27 października.  Początkowo będą to operacje u pacjentów z rakiem gruczołu krokowego, u których korzyści z zastosowania techniki robotycznej w trakcie operacji są bezdyskusyjne. W Centrum Onkologii w Bydgoszczy operujemy w ciągu roku średnio 230-250 pacjentów z tym schorzeniem.

 

W późniejszym czasie zamierzamy do operacji robotowych kwalifikować pacjentów z nowotworami nerek i pęcherza moczowego.

 

Fot. Tomasz Czachorowski dla UMWKP

 

W trakcie szkolenia robotycznego są już kolejne zespoły lekarsko-pielęgniarskie: chirurgii onkologicznej (planowane są operacje raka jelita grubego), chirurgii klatki piersiowej (planowane są operacje raka płuca) i ginekologii (planowane są operacje raka macicy).

 

21 października 2022 r.

Czytaj więcej

© Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego, Toruń 2014. Wszystkie prawa zastrzeżone.