Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych - RODO) potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych, w tym przechowywanych odpowiednio w plikach cookies Dowiedz się więcej na temat polityki cookies
Klikając przycisk „Przejdź dalej” lub zamykając to okno za pomocą przycisku „x” wyrażasz zgodę na zasadach określonych poniżej:
Zgadzam się na przechowywanie w urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania przez ze mnie z produktów i usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, w tym także informacji oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach dostosowania do potrzeb poprawy bezpieczeństwa, statystycznych i reklamowych. Możesz zmienić ustawienia obsługi cookies w przeglądarce internetowej. Korzystając z naszych stron bez zmiany tych ustawień wyrażasz zgodę na wykorzystanie przez nas plików cookies. Dowiedz się więcej na temat ochrony danych osobowych

Zakmnij Zakmnij
Facebook Twitter Youtube Instagram Issuu Flickr

Loading script and Flickr images

Wywiad Tygodnia

Robię co do mnie należy

Fot. Andrzej Goiński/UMWKP

Rozmowa z księdzem kanonikiem Adamem Ceynową, proboszczem parafii WNMP w Chełmnie, laureatem tegorocznej Nagrody Marszałka Województwa w dziedzinie kultury

 

Parafianie znają zapewne księdza przede wszystkim jako duszpasterza, ale niemal wszyscy w Kujawsko-Pomorskiem wiedzą już teraz, że wiele wysiłku i czasu poświęca ksiądz dbałości o zabytkową substancję kościelnych przybytków. Zaczęło się od Świerczynek.

 

W roku 2004 biskup toruński powierzył mi parafię w Świerczynkach. Położona jest ona ledwie kilkanaście kilometrów od centrum Torunia, tuż za Lasem Piwnickim. Niewielu torunian jednak wie, że jest to parafia „pierwotna” dla niemal całego obszaru Torunia. Została bowiem założona na początku XIII wieku, w czasie misji biskupa Chrystiana. Stąd kościół w Świerczynkach nosi, w tradycji kościelnej, tytuł „matki kościołów Torunia”. Ta niewielka, zbudowana w obecnej formie w XIV wieku, świątynia posiada niezwykły wprost zespół zabytkowego wystroju. Dominują w nim barokowe ołtarze, ambona, stalle i chrzcielnica z baldachimem, ale pozostały w niej także relikty gotyckie o wyjątkowej wartości historycznej - rzeźby Madonny i tak zwane Pietas Domini z głównego ołtarza oraz Pieta, czyli rzeźba Matki Boskiej Bolesnej.

 

W latach mojego pobytu [w Świerczynkach], dzięki wsparciu Urzędu Marszałkowskiego, funduszy unijnych, środków wojewódzkiego konserwatora zabytków, gminy Łysomice, a przede wszystkim dzięki zaangażowaniu wspólnoty parafialnej przeprowadzono prace konserwatorsko-restauratorskie większości wyposażenia kościoła, a także elewacji prezbiterium i wieży. Udało się odnowić zabytkową plebanię (tzw. dwór polski) oraz kaplicę w Lulkowie. Wszystkie te obiekty mają swoje ważne miejsce w historii i tradycji kulturowej naszego regionu.

 

Fot. Andrzej Goiński/UMWKP

 

Na terenie obecnej parafii, którą ksiądz administruje, w Chełmnie, jest aż pięć gotyckich kościołów. Co warto w nich zobaczyć? Jakich działań wobec nich obecnie pilnie potrzeba?

 

Od roku 2015 miejscem mojej duszpasterskiej pracy jest prastare Chełmno, miasto, którego historia i znaczenie są powszechnie znane. W ciągu wieków Chełmno stanowiło centrum, swego rodzaju punkt odniesienia dla wielu elementów naszego dziedzictwa kulturowego. Warto wspomnieć choćby, iż właśnie od tego miasta swoją nazwę wzięły prawo lokacyjne dla wielu miast polskich i nie tylko czy też istniejąca przez ponad 700 lat diecezja chełmińska.

 

Materialnym świadectwem wielkości miasta są dziś jego zabytki, a wśród nich chełmińskie kościoły. Większość z nich dzisiaj należy do parafii farnej, co jest ewenementem na skalę polską, a może i światową! Parafia posiada trzy wielkie gotyckie kościoły, farny, pofranciszkański i podominikański, i dwa mniejsze, czyli ekspozytury, św. Ducha i św. Marcina, oraz gotycką kaplicę w bramie miejskiej (podobnie jak Wilno). Każda z tych świątyń jest warta odwiedzenia i każda ma inny charakter. Najbogatsza jest fara, która zachowała wystrój architektoniczny od czasów średniowiecza, zaś wystrój użytkowy głownie z XVII wieku, także z reliktami gotyckimi. Stan zachowania świątyń można określić jako „średni”. W poprzednich latach - znowu dzięki programom [restauracji zabytków] Urzędu Marszałkowskiego, funduszom unijnym, środkom konserwatora wojewódzkiego i zaangażowaniu miasta i powiatu, a także ministra kultury i dziedzictwa narodowego - zrobiono wiele, by dziedzictwo wieków zachować i utrwalić. Ale niewątpliwie wiele jeszcze jest do zrobienia.

 

W farze na dobre czasy czeka elewacja tej potężnej świątyni (obecnie w złym stanie); ponadto kaplica Najświętszego Sakramentu, kilkanaście ołtarzy, a ciągle trwają prace przy ołtarzu głównym i wyposażeniu prezbiterium. Kościół podominikański czeka na konserwację pozostałego w nim zabytkowego wyposażenia – czyli ołtarza głównego i stalii prezbiterialnych – oraz odtworzenie instrumentu organowego. Kościół pofranciszkański wymaga odtworzenia ścian wewnętrznych, a co z tym się wiąże wcześniejszego rozwiązania problemu zawilgocenia terenu. Kaplica na bramie wymaga kompleksowego remontu elewacji i również odwodnienia. Kościół świętego Ducha wymaga wymiany poszycia dachu nawy i remontu wieży.

 

Widać że pracy jest ogrom i mam świadomość, że wszystkiego nie da się zrobić w najbliższej perspektywie. Wymaga to także zaangażowania środków dla nas obecnie wręcz niedostępnych. Ale robimy co możemy kontynuując prace rozpoczęte przez ks. Zbigniewa Walkowiaka i osób Go wspierających. Kolejne etapy prac są sukcesywnie przygotowywane, na razie w fazie projektowej i dokumentacyjnej.

 Fot. Andrzej Goiński/UMWKP

 

Jakie posunięcia restauratorskie planuje ksiądz w najbliższym czasie?

 

W najbliższym czasie – myślę tu o perspektywie kilku lat – to przede wszystkim kontynuacja rozpoczętych działań. Po zrealizowaniu tegorocznych prac pozostanie jeszcze [do odrestaurowania] spora część ołtarza głównego i wyposażenia prezbiterium fary. Chciałoby się, żeby na 700-lecie tej świątyni - będzie to miało miejsce już w 2020 roku - prezbiterium pokazało swój pełny blask. No cóż, wolno mieć nadzieję, a nawet trzeba wierzyć. Możliwości parafian są ograniczone, choć i tak podziwiam i jestem wdzięczny za ich zaangażowanie, więc od strony materialnej liczymy na dalsze wsparcie instytucji samorządowych i rządowych. Może uda się stworzyć jakiś szerszy plan dla zabytków Chełmna?

 

Czy teraz, po Nagrodzie Marszałka, będzie księdzu łatwiej prowadzić tę część księdza misji?

 

Trudno przewidzieć. Mogę powiedzieć, że była ona dla mnie zaskoczeniem. Wydawało mi się, i nadal jestem tego zdania, że jako kapłan, któremu powierzono parafię robię to, co do mnie należy i staram się to czynić jak mogę najlepiej. Miło jeśli ktoś to zauważa i docenia, ale nie jest to cel sam w sobie. Chciałbym dobrze przysłużyć się parafii i pozostawić jakiś ślad pracy w Chełmnie, zarówno pod względem duszpasterskim jak i materialnym, a jedno i drugie nie jest wcale łatwe.

 

 

17 sierpnia 2018 r.

BIP Kujawsko-Pomorskie konstelacje dobrych miejsc